Dwa lata rządzenia

Szybko. Połowa kadencji. Plusy i minusy. Czas podsumowań. Intencja obiektywna, ale zawsze z narracją subiektywną, z indywidualnym odczytaniem praktyki rządzenia. Po pierwsze – 500 plus. Słuszne intencje – zmniejszenie nierówności społecznych i rozmiarów biedy w Polsce. Koszt bardzo wysoki. Realizacja tego zamierzenia pochłonęła wszelkie rezerwy i nadzwyczajne wpływy finansowe. Rezerwy – to głównie uszczelnienie podatku VAT i systemu obrotu paliwami. Nadzwyczajne wpływy finansowe to jednorazowy przychód ze sprzedaży częstotliwości LTE oraz wysokie zyski NBP za dwa kolejne lata. Przychodu z LTE /9 mld zł/ już nie będzie, a zysk NBP – nie jest pewny. Nie można przewidzieć, jaki będzie końcowy wynik Banku Centralnego. Raz jest plus, niekiedy wysoki, innym razem minus i dla budżetu „nici”. Pozostają jeszcze pozostałe instrumenty, czyli drenaż finansowy /skubanie/ kogo się tylko da plus mechanizm inflacji. Nie ma przecież darmowych obiadów. Jeśli dokonujemy poważnego transferu finansowego dla jednych, do pozostali muszą się „zrzucić”. Polityka to także trudna sztuka dzielenia tego, co się ma oraz tego, czego się nie ma. Jak już się nie ma pomysłu, a wiążące zobowiązania pozostają, trzeba sięgnąć po dług. Pożyczyć. Najlepiej we własnym kraju, to bezpieczniejsze. Jeśli realizuje się tak wielkie i kosztowne przedsięwzięcie jak 500 plus, to należy wstrzymać się z kolejnymi transferami finansowymi w najrozmaitszych postaciach i wariantach. Jeśli pojawiają się jakieś dodatkowe, wypracowane bądź „uszczelnione” środki, to trzeba je przeznaczyć na inwestycje i rozwój, niech pracują i pomnażają bogactwo kraju. Nie można wszystkiego „tu i teraz” skonsumować, bo w przyszłości może być chłodno, głodno i ponuro.

Po drugie – próby uszczelnienia systemu podatkowego i szerzej – finansów państwa. Kontynuowanie przyzwolenia na wielomiliardową grabież musiało się kiedyś skończyć. To bardzo ważne, konieczne przedsięwzięcie. Koresponduje z nim historyczna próba uregulowania reprywatyzacji. Przygotowano sensowną ustawę jako pokłosie wieloletniego skandalu odbywającego się w Warszawie i w całej Polsce. Nareszcie znalazły się siły, które powróciły do tematu „zaniedbywanego” od czasu rozpoczęcia transformacji w Polsce. Istnieje szansa na uregulowanie patologii wyniszczającej kraj i jego obywateli. Czy zostanie zrealizowana? Trzeba mieć nadzieję, że to nastąpi. Jeżeli nie – powrócimy do rodzimego grajdołka, z którego nieliczni spryciarze wyciągają nienależne im fortuny.

P.S. Patrz wcześniejszy wpis: Rok rządzenia

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*