Brukselskie eksplozje

13 listopada 2015r –  Paryż. 22 marca 2016r – Bruksela. Coraz szybciej tyka zegar historii. Kształtowanej przez Islam, w obliczu dekadenckiej Europy. Nawet po dramatycznych wydarzeniach na lotnisku i w metrze główny ton elit europejskich jest dobrze znany. „Nie damy się zastraszyć. Będziemy stać na straży wartości europejskich. Wypowiadamy wojnę terroryzmowi”. Czyli jak zwykle. Szczególnie enigmatycznie brzmią zapewnienia o „europejskich wartościach”. Jak do tej pory interpretacja oficjalna oznaczała pozytywny stosunek do migrantów. W imię tolerancji i polityki multi – kulti. Wszak prawa człowieka nakazują przyjąć wszystkich gości. Zaopiekować się nimi i wyposażyć w niezbędne dobra. Trwa to od dziesięcioleci, ale dopiero od niedawna skala gościnności jakby wymknęła się spod kontroli. Za dużo chętnych do odwiedzin w relacji do możliwości życzliwych gospodarzy. Co w zamian? Rosnące żądania i brak akceptacji zasad kulturowych gospodarzy. Zanosi się na to, że „miejscowi europejczycy” będą stanowić mniejszość populacji. Tak np. liczba mieszkańców w milionowej Brukseli wyznających Islam urosła do 300 tys. Biorąc pod uwagę tempo napływu nowych migrantów oraz dzietność kobiet sprawa przyszłości wielu regionów Europy zostanie rozwiązana w naturalny sposób. Prawdopodobne, że dzięki wykorzystaniu demokratycznych mechanizmów przejęcia władzy. Tego rodzaju wizja nie wydaje się całkowicie utopijna. Zważywszy dotychczasowe działania /brak działania, pseudo działania/ europejskich liderów – wiele może się wydarzyć w relatywnie krótkim czasie. Dotychczasowi przywódcy, uwikłani w reprezentowanie niejasnych interesów, nie są w stanie prawidłowo reagować na kryzysową sytuację migracyjną i szerzej: konfliktu kultur /cywilizacji/. Rzeczywistość polityczna nie znosi próżni. Jeśli nie nastąpi skoordynowane, europejskie przeciwdziałanie wobec inwazji cywilizacyjnej – poszczególne kraje będą szukały własnych rozwiązań. Trudno jednak będzie wówczas mówić, że jeszcze istnieje Unia Europejska. Co najwyżej jej dekadencka faza targana wewnętrznymi konfliktami z bardzo silnymi akcentami interesów o rodowodzie spoza naszego kontynentu.

P.S. Patrz poprzednie, nawiązujące do aktualnej sytuacji wpisy z listopada 2015r: Inwazja Europy, Alarm terrorystyczny.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*