Świąteczna Starówka

Warszawa. Pierwszy dzień Świąt. Wieczór, między 18 a 21. Tradycyjny spacer. Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Skwer Hoovera, Plac Zamkowy, Świętojańska, Rynek Starego Miasta, Barbakan, Rynek Nowego Miasta. Dawno po zmierzchu, ale jasno od pięknych iluminacji. Trudno nie dostrzec okazałych choinek na Placu Zamkowym i Staromiejskim Rynku. Jest na czym oko zawiesić. Dziwne, ale o tej samej porze postanowiło spacerować bardzo wielu obywateli. Że też tylu, o tej samej porze, ma identyczne potrzeby i upodobania. Zamiast w domu świętować bądź gapić się w telewizor – wyszli na ulicę. Im bliżej Placu Zamkowego, tym tłum liczniejszy. Na Rynku Starego Miasta – apogeum ścisku. Po drodze dużo muzyki, występów rozmaitego rodzaju, kramików z licznymi atrakcjami. Dużo otwartych lokali kawiarnianych i restauracyjnych – głodnych i spragnionych zadowolą. Wielką atrakcję stanowią – jak zawsze – szopki w kościołach. Najciekawsze i najbardziej oryginalne – u Św. Anny i w Katedrze. Stwarzają pole do namysłu i interpretacji, zmuszają do refleksji i osobistej narracji. Nie da się przejść obok nich „tak sobie”. Warto zobaczyć i pomyśleć. Jak co roku budzą sympatię żywe owieczki w szopce przy ul. Długiej. M.in. wizytę składały owieczkom intensywnie węsząc i wtykając nozdrza między deski ogrodzenia dwa okazałe psy Husky. Jednak owieczki wcisnęły się głęboko w róg stajenki i nie bardzo miały ochotę na nawiązanie z odwiedzającymi jakichkolwiek kontaktów.
Święta. Siła tradycji. Coś powoduje, ze podobnie myślimy, odczuwamy, działamy. To bardzo silny czynnik kulturowy. Dopóki jako społeczeństwo odczuwamy potrzebę zachowania tradycyjnych norm, zwyczajów i obyczajów – dopóty będziemy trwali jako dookreślona wspólnota ludzi. Obserwując przygotowania i wszelkie działania związane ze Świętami można mieć nadzieję, że przetrwamy. Wysoki stopień spójności społecznej jest bardzo dobrym antidotum na rozmaite taktyczne gierki, nieskoordynowane zachowania, gwałtowne zawirowania, zamierzone przekręty czy partykularne interesy polityczne. Miejmy nadzieję, że plewy zostaną odsiane od ziarna i będzie można spokojnie działać ku chwale Rzeczpospolitej i jej obywateli.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*