Remont

Instytucja raczej nie lubiana. Przysparza kłopotów, a kto je lubi. Remont występuje w różnej skali, dotyczy rozmaitych spraw. Chyba najpopularniejszy jest remont mieszkania. Bardzo często odwlekany pod byle pretekstami. Pozytywna motywacja związana z jego odnowieniem, olśniewającą czystością bądź oczekiwaną przeróbką miesza się z obawami. Boimy się codziennych ograniczeń i wyrzeczeń związanych z pracą fachowców. Często obawiamy się samych fachowców. Co mogą przy okazji zepsuć? Czy oby wiedzą, co czynią? Ponadto strach przed niewygodą, kurzem, remontowym bałaganem. W końcu: co z tego wyjdzie? Ile to będzie trwało? Kłopotliwe są zwłaszcza remonty siedzib, w których pomieszkujemy. Nie bardzo jest się gdzie wynieść. Trzeba pilnować fachowców. Nie da się inaczej. Pierwszy tydzień – jeszcze jako tako. Im dalej w remont, tym gorzej. Z czasem przychodzi załamanie. Ma się wszystkiego dosyć, a najbardziej własnej decyzji o jego podjęciu. Był taki święty spokój, a jest „dramatyczna sytuacja”. Po co to było. Można było jeszcze przetrwać. Nie było tak tragicznie. Nie wiadomo, kiedy się to skończy. Trwa i trwa. Im dłużej trwa, tym bardziej końca nie widać. Walenie, kucie, wiercenie, przestawianie, łatanie, przybijanie. Pylenie, brudzenie, rumowisko, gruzowisko. Fachowcy się kręcą. Coś robią. Wykonują. Co popsują, naprawiają. Próbują. Mają dobrą wiarę. Wszystko wiedzą. Po jakimś czasie wychodzą. Refleksja: po co to wszystko. Kupa kamieni. Gruzowisko. Teoretycznie wszystko normalnie przebiega. Praktycznie mieszkaniu ciągle coś dolega. Chyba jednak trzeba zmienić fachowców drużynę. To też zresztą kłopotliwe. Przyjdą następni radośni. Będą poprawiać. Może im się uda. Najgorzej, gdy remont zaawansowany. Rozbito nie te, co potrzeba ściany. Ci nowi muszą zatem odbudować to, co ci pierwsi zniszczyli. Pewności jednak nie ma. Remont to skomplikowana sprawa. Najlepiej mieć dobrego, cierpliwego sąsiada. Remont niech sobie obok leci. Może się kiedyś skończy. Będzie czyściej, przyjemniej, po prostu do rzeczy.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*