Debata polityczna

Określony rodzaj debaty publicznej zdominowany wzajemnymi relacjami polityków i struktur politycznych, zarówno na poziomie władzy, jak i opozycji. W swojej skrajnej postaci przedstawia się w postaci wewnętrznej komunikacji świata polityki zorientowanej na utrwalenie w nim osobistej pozycji. Oczywiście we własnym środowisku, naturalnym miejscu zakotwiczenia. Ale jeśli tak się stanie, że jesteśmy zmuszeni je opuścić, to warto pomyśleć o alternatywie. Kto nas przyjmie, gdzie na listę wyborczą, na które miejsce. Ważnym narzędziem wzmacniającym pozycję przetargową bez względu na aktualne usytuowanie organizacyjne i programowe jest rozpoznawalność wśród obywateli. Indywidualna popularność przekłada się na potencjalną liczbę głosów wyborczych. Dyskurs w obrębie świata polityki zorientowany na medialny rozgłos i społeczną popularność ogranicza zainteresowanie rzeczywistymi problemami. Merytoryczna praca nad konkretnymi rozwiązaniami jest sensowna, jeśli pozwala na zwiększenie kapitału politycznego w sferze miejsca zajmowanego w strukturach instytucjonalnych lub świadomości społecznej. Każda z ról odgrywanych w debacie politycznej wymaga innych umiejętności, intuicji i pokładów sprytu. Bycie politykiem, a jednocześnie medialnym celebrytą to wyraz zarówno politycznej mody, jak i przeświadczenia, że tak właśnie trzeba postępować. To jest trendy. To się liczy. Być. Nie ważne jak, ale uczestniczyć w społecznym odbiorze. Stanowi to znakomite uzupełnienie wewnątrz grupowych, partyjnych i politycznych taktyk i przepychanek. Konieczne staje się wyciśnięcie lub odsunięcie konkurencji politycznej z własnej ścieżki marszu po pozycję, sukcesy i władzę. Poziom merytoryczny w istocie się nie liczy. Jeśli „po drodze” okaże się, że polityk powiedział coś do rzeczy lub zaproponował niezłe rozwiązanie – to w porządku. Dodatkowy punkt do chwały. Dylemat zrobić coś rzetelnie i uczciwie, ale bez należytego rozgłosu, bądź głupio, ale w świetle błyskających fleszy i zainteresowania medialnego zazwyczaj jest pozorny. Najważniejsze: być obecnym. Rzucać się w oczy. Interesować i absorbować swoją osobą. Mieć do powiedzenia na każdy temat. Niech pytają. Niech zapraszają. Niech komentują. Niech się mówi. Niech się dzieje. Niech utrwala się przekonanie, że jest się ważnym. Że liczy się każde zdanie, wyrażona opinia, komentarz do sytuacji. Aprobata i krytyka. Trzeba być aktywnym. W środowisku politycznym i na zewnątrz. Zabiegać samemu. Dbać o kontakty. Mieć parcie na mikrofon i ekran. Wypowiadać się. Być obecnym. A potem już tylko nagroda. Następna kadencja. Następne stanowisko. Następna polityczna przygoda.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*