Chińskie kontrasty

Popularnie – Chiny to państwo socjalistyczne z gospodarką rynkową. Praktycznie – kraj ogromnych kontrastów. Bardzo bogaci, wspomagająca ich, nieliczna klasa średnia i gigantyczna reszta – tania siła robocza współtworząca imperium i utrwalająca władzę, jaka jest. Polityczna rama konstrukcyjna i podstawa rzeczywistości – to Komunistyczna Partia Chin i państwo policyjne. Awans polityczny i ekonomiczny uzależniony jest od zajmowanej pozycji w strukturze władzy i strukturze wpływu. Kto kogo zna i kto może realnie poprzeć. W jakiej orbicie krążymy. Ten system nieco przypomina także naszą rzeczywistość sprzed okresu transformacji, ale wydaje się, że w o wiele większej skali i sile. System nawiązuje do tradycji. Tak było i tak jest. Dynastia, Cesarz – Partia, Przywódca. Jak zwał, tak zwał – rzeczywistość analogiczna. Nie jest znana inna praktyka. Jeśli pojawia się głos buntu – zostaje zdruzgotany bądź rozjechany, chociażby czołgami na placu Tiananmen. Dla przykładu, by ludzie pamiętali. By strach utrwalał wielowiekową tradycję absolutnej władzy rządzących. Masakra studentów to nie dzieło Mao, który już nie żył. To decyzja głównego reformatora Chin. Kto by nie rządził, pilnuje systemu władzy absolutnej, zabezpiecza jej trwanie i interesy warstwy uprzywilejowanej. Reszta nie ma nic do powiedzenia. Niech się cieszą, że istnieją i mają oprócz miseczki ryżu smartfon czy motorynkę. Siła władzy jest przypominana na każdym kroku. Żeby dostać się na dworzec kolejowy, trzeba przejść procedurę, jak na lotnisku. Obywatel musi wiedzieć, że jest pod obserwacją, że władza czuwa. Jednocześnie funkcjonuje zasada przedsiębiorczości. Każdy pragnie coś ugrać dla siebie. Jeśli w hotelu, gdzie można oficjalnie wymienić walutę zachodnią na juany  chiński przewodnik oferuje change money, to fakt ten co najmniej zastanawia. Musi być kryty, robi to pod jakimś parasolem, być może na zlecenie osoby dostatecznie ważnej. Bywają też przypadki, gdy hotele wymieniając pieniądze nie chcą wydawać rachunków. Transakcja z ręki do ręki. Ty mnie, ja tobie. Oczywiście powstaje pytanie, gdzie wędrują nierejestrowane dolary. Dobrze, że współcześnie nie handluje się już kobietami. Jeszcze w XX wieku mąż mógł sprzedać żonę, jak mu się znudziła. Mogła tak wielokrotnie wędrować w ciągu swojego życia “z rąk do rąk”. Dobrze, że to już paskudna, ale jednak tylko historia. Niestety, niektóre zwyczaje chińczyków są niezrozumiałe dla europejczyka. Powszechny zwyczaj charczenia, mlaskania i plucia gdzie popadnie jest trudny do zaakceptowania. Także brak reakcji na ludzkie nieszczęście. Jeżeli ktoś upadnie na ulicy, to brak reakcji. Przyjazd karetki pogotowia jest płatny i drogi. Jeżeli nie zapłaci poszkodowany czy rodzina, płaci wzywający. Być może dlatego znieczulica społeczna ma tak rozległe rozmiary. Ogólnie: lepiej żyć we własnym kraju o własnych korzeniach, tradycji, kulturze. To, co chińskie, w wielu przypadkach jest nam nie tylko obce, ale zwyczajnie i po ludzku wrogie.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*