Zdrowotne oszczędności
Rząd drogo rządzi. Deficyt ogromny. Budżet pęka w szwach. Brakuje sensownych, racjonalnych oszczędności. Mnożą się pomysły na dodatkowe wydatki. Nagle – pomysł na oszczędności. 800 mln złotych ma się pojawić w NFZ. Cięcia wydatków. Kolonoskopia, gastroskopia, rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa. Ciekawa “racjonalizacja” wydatków. Wszak od dawna wiadomo, że wczesna diagnoza, profilaktyka lecznicza to fundament funkcjonowania ochrony zdrowia. Leczenie w szpitalu jest o wiele, wiele droższe niż wykrywanie chorób we wczesnej fazie ich pojawienia się. Czy rząd tego nie kuma? Służba zdrowia w Polsce od lat jest bardzo słaba i niewydolna. Po co pogarszać istniejący stan? Jakie są alternatywne koszty wprowadzenia rzekomych “oszczędności”? Ile będziemy musieli wydać “My – Obywatele” w niedalekiej przyszłości na ciężkie choroby, powikłania czy szpitale? Dlaczego? Z jakiego powodu społeczeństwo ma ponosić koszty nieprzemyślanych pomysłów nieogarniętych polityków? Władza się wyleczy. Bardzo bogaci, bogaci i zamożni dadzą sobie radę. Wzmocni się prywatny sektor służby zdrowia. Na prymitywnych oszczędnościach straci większość starzejącego się społeczeństwa. 800 mln głupich oszczędności to przykład aktywności finansowych rządu bez strategicznego rozpoznania i solidnej analizy. Aż strach pomyśleć, co nas może jeszcze czekać. Obyśmy zdrowi byli. Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz. Dbajmy o siebie.
Leave a Reply