Zdrowie i emerytury
W normalnie funkcjonującym państwie konieczne jest racjonalne prowadzenie polityki finansowej. Wszelkie zaniechania i chodzenie na skróty szkodzą nam wszystkim. Tymczasem władza niechętnie podejmuje tematy, które dla niej samej wydają się trudne. Najlepiej jest, gdy niczego nie należy zmieniać, nad niczym się trudzić. Czyli, innymi słowy, by ciepła woda w kranie nieustannie była dostępna. Minimum wysiłku, aby tylko ciepła woda jakoś leciała. Ale woda wcale nie musi lecieć. Ani ciepła, ani zimna. Jeśli polityka finansowa będzie głupia, to wiele cywilizacyjnych udogodnień może przestać służyć obywatelom. Na co trzeba zwracać uwagę? Na najważniejsze elementy składowe polityki finansowej rzutujące na racjonalność wydatków budżetowych. Zdrowie i emerytury. Kiedy robi się źle? Gdy w jednym i drugim przypadku pojawiają się liczne grupy uprzywilejowanych obywateli, którzy są zwolnieni z obowiązku płacenia składek. Ciągle narzekamy na niewydolność służby zdrowia. Ale godzimy się, by istniały grupy zawodowe w różnym zakresie zwolnione z uiszczania składek. Podobny bałagan występuje w systemie emerytalnym. Jesteśmy chyba ostatnim krajem w Europie, gdzie obowiązuje zróżnicowany wiek przechodzenia na emeryturę dla kobiet i mężczyzn. Z wielką krzywdą dla kobiet. Inne kuriozum to różny wiek emerytalny dla poszczególnych grup zawodowych. Nic dziwnego, że przy takiej polityce finansowej trzeba coraz więcej dopłacać. Kto dopłaca? Standardowi, czyli pozbawieni przywilejów obywatele. Byli i są równi i równiejsi. Jeżeli skutecznie nie wpłyniemy na wybieranych przez nas decydentów, nadal będziemy grzęźli w patologiach ochrony zdrowia czy niewydolności systemu emerytalnego. Ciągle będzie brakowało pieniędzy. Wybrani i finansowani przez nas decydenci powinni uwzględniać fakt starzejącego się społeczeństwa i dramatyczny spadek dzietności kobiet. Najwyższy czas wyprostować pokrzywioną rzeczywistość w zakresie zdrowia czy systemu emerytalnego. Oczywiście jest więcej tematów, których władza z wiadomych zapewne sobie powodów nie chce podejmować. Najwyraźniej dobrze im jest w sytuacji, w której nie muszą podejmować trudniejszych tematów. Mit ciepłej wody w kranie nadal przesłania rzeczywistość. Jeśli się władza w porę nie otrząśnie, przestanie być władzą. Niekiedy trzeba wyjść spod ciepłej kołderki i popracować. Czyli podjąć trud racjonalnego i efektywnego rządzenia.
P.S. Patrz poprzednie wpisy: Polityka finansowa, Oszczędności budżetowe, Zaniechania władzy, Płace a emerytury, Oczekiwania i rzeczywistość, Przejadanie przyszłości, Składka zdrowotna, Budżet 2025.
Leave a Reply