Po Malcie
Wycieczka zakończona. Jak zwykle dużo wrażeń. Szczególnie bezpośrednio po zakończeniu pobytu. Pamięć jeszcze ogarnia mniej więcej wszystkie szczegóły. Przede wszystkim o historii i teraźniejszości Malty w dużej mierze decyduje jej geograficzne położenie. Przewijają się tutaj od tysiącleci wpływy imperiów i interesy silnych państw. Teraz Malta jest niepodległa, z własnym, maltańskim językiem. Ale relatywnie nie tak dawno była podporządkowana Wlk. Brytanii. Wcześniej dominowali na tym terytorium Włosi, Francuzi, Hiszpanie, Turcy czy Arabowie. Aktualnie Malta liczy sobie pięćset kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców zgromadzonych na terytorium mniej więcej o powierzchni Łodzi czy Krakowa. Zatem gęstość zaludnienia jest bardzo wysoka, sięgająca 1000 osób na kilometr kwadratowy. Fakt dostrzegania wokół wielu, wielu ludzi dodatkowo wzmacnia ogromna rzesza turystów. Blisko 30% PKB Malty pochodzi właśnie z tej gałęzi gospodarki. Polacy bardzo chętnie odwiedzają Maltę. Są trzecią największą grupą narodowościową po Brytyjczykach i Włochach. Wszędzie słychać język naszych rodaków. W sumie jest co zwiedzać. Komunikacja wewnętrzna całkiem znośna, chociaż każda linia autobusowa ma liczne przystanki, co przedłuża czas podróży. Ponadto życie turystom utrudniają korki uliczne. Ale gdzie ich nie ma. Malta to ciepły i słoneczny kraj. Gorzej z plażami w naszym rozumieniu. Tutaj plaża to zazwyczaj skała, żwir, kamienie. Trudno o kawałek równego terenu. Ale jest za to co zwiedzać. Żeby o tym napisać, to jednak trzeba się ogarnąć i uporządkować myśli. Nie da się tak “od razu”.
Leave a Reply