Fenomen Łatwoganga

Dlaczego się udało? Skąd taki sukces zbiórki? Pierwsza odpowiedź: wzniosły cel, dzieci chore na raka. Druga odpowiedź: wieloletnie zaniedbania rządów, nie tylko aktualnego. Zły, bardzo zły podział przez rządzących naszych wspólnych pieniędzy. Nie tylko bardzo, bardzo chore dzieci potrzebują wsparcia. Jest wiele super pilnych potrzeb, które są niewidoczne dla rządzących. Klapki na oczach. Co innego budowa nowych stadionów. Co innego organizacja Olimpiady. Co innego koszt utrzymania władzy, jej przywilejów i apanaży. Na to kasa zawsze się znajdzie. Jak mawiał w odległych czasach “klasyk Urban” – władza się zawsze wyżywi. To prawda. Władza ma inne priorytety. Być może stąd sukces Łatwoganga. Społeczeństwo wie, jakie są potrzeby, na które rząd/rządy/ nie znajdują pieniędzy. Nie ma większego skarbu, niż nasze dzieci. Jeśli umierają na naszych oczach, nie ma ceny, nie ma kosztów, których nie poniesiemy dla ich ratowania. Zazwyczaj jednak nie jesteśmy w stanie uzbierać odpowiednich kwot. To są często miliony złotych. Powinno pomóc państwo, instytucja, którą utrzymujemy z naszej własnej, ciężkiej pracy. Widzimy jednak, że nasi przedstawiciele, których finansujemy i których obdarzyliśmy zaufaniem, inaczej widzą rozdział budżetowych pieniędzy. Nie ma na chore dzieci. Nie ma dla emerytów, którzy coraz częściej oddają swoje mieszkania za niewielkie pieniądze, które wzbogacają co miesiąc ich skromny budżet. Nie widzą innych szans na przeżycie. Liczba mieszkań przekazanych w 2025 roku była o 100% wyższa, niż 2024 roku. Za niewielkie pieniądze przeznaczane na leki, jedzenie, opłacanie czynszu. Przykłady pilnych, rzeczywistych potrzeb społecznych można mnożyć. Ogromny sukces finansowy zbiórki Łatwoganga to nie tylko wyraz szczodrości społeczeństwa. To także odpowiedź na fatalną, pełną ignorancji politykę kolejnych rządów, nie tylko tego aktualnego. Po prostu słabych nie szanują. Oni im nie zagrażają. Dlatego ich pomijają. Wolą budować stadiony i organizować igrzyska. Tacy oni są. Ponoć nasi reprezentanci.

P.S. Przepraszam, w poprzednim wpisie, za być może mylną lokalizację kawalerki Łatwoganga. Zawierzyłem Internetowi, że jest to Bródno. Ale zwrócono mi uwagę, że w sieci funkcjonuje także Gocław I Saska Kępa. W sumie to najmniej ważne. Tak czy inaczej Praga. Ale jeśli się okaże, że po drugiej stronie Wisły…. Kompletnie nie ważne. Istotna jest super inicjatywa i fantastyczny, rekordowy odzew społeczny. Dla naszych kochanych, bardzo potrzebujących dzieci.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*