Bilans rządzenia

Drgnęło. W świadomości społecznej. Nie tylko najmłodszego pokolenia. W wielu polskich domach pojawiła się refleksja dotycząca przebytej drogi. Gdzie jesteśmy. Lepiej późno, niż wcale. Bezkrytyczne podejście do polityki sprzyja powstawaniu zjawisk patologicznych. „Taśmy prawdy” ujawniły wierzchołek góry lodowej. Skazane przez rządzących na zapomnienie w świadomości społecznej pozostawiły trwały ślad. Dystansu i nieufności wobec władzy. To jednak nie wszystko. Twarde dane statystyczne nie pozwalają na wymigiwanie się od odpowiedzialności. Jesteśmy w Europie „czerwoną latarnią” w zakresie innowacyjności, efektywności i przyszłościowego myślenia. Poza budową najdroższych w Europie autostrad i stadionów warto jeszcze „coś” zrobić. Nie da się uzasadnić wzrostu długu publicznego w ciągu 8 lat o blisko 100% koniecznością sypania piasku, wylewania betonu i stawiania osłon akustycznych w szczerym polu. Trzeba także wyjaśnić, jakie przeznaczenie znalazły środki przejęte z OFE. Tu kilka miliardów, tam kilkanaście. Ciągle nowe, dziwaczne pomysły. Gdzie to wszystko przecieka? Dlaczego nie można uszczelnić systemu podatkowego? /Rocznie 30-55 mld zł wg dostępnych szacunków/. Dlaczego w podatkach nie rządzi prawo, a urzędnicze interpretacje? Kto się na to zgodził i zgadza? Dlaczego utrzymuje się w sposób trwały rozliczne przywileje emerytalne i jednocześnie straszy się niewypłacalnością ZUS? Dlaczego trzeba toczyć z rządem boje o rozwój energetyki odnawialnej, zgodnej z porozumieniami z Kioto, dbałością o ekologię i zdrowy rozsądek?

Wybory parlamentarne już niedługo. Pojawia się szansa na modyfikację systemu rządzenia. Czy to tylko szansa, rozstrzygną kolejne decyzje obywateli. Bardzo dobrze, gdy władza, jaka by nie była, otrzymuje nauczkę. Szkoda, że dzieje się to kosztem państwa i obywateli. Dlatego ważny jest rzetelny bilans odchodzącej władzy. Nie tylko jej katastrof, ale i sukcesów. Jak w bilansie. Dwie strony. Aktywa i pasywa. Majątek i źródła finansowania.  Są stadiony, autostrady, lotniska, Pendolino – ale z czego zostało to sfinansowane. Ze środków własnych, czy pożyczonych. Ile to kosztowało. Jakie są zobowiązania. Jaki jest koszt ich corocznej obsługi. Dobrze by poznać te dane. Nie dla pognębienia decydentów trwoniących grosz publiczny, ale ku budowie nowego, mądrzejszego i sprawiedliwszego ładu Rzeczpospolitej.

Patrz wcześniejsze wpisy: Program rozwoju, Program rozwoju bis, Przemyśleć politykę, Przyrost długu, Praktyka innowacyjności.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*