Tłusty czwartek 2026
Pączki. Raz w roku obchodzą swoje święto. Są wówczas na absolutnym piedestale. Wszyscy o nich mówią, wszyscy je kupują. Rozmaite smaki. Różne rozmiary. Zwykle jest duże zapotrzebowanie. Ponoć w Polsce wypieka się ich ok. 100 milionów sztuk. Oczywiście w Tłusty Czwartek. Codziennie spożywamy ich wielokrotnie mniej. Są też obywatele całkiem liczni, którzy jedzą je raz do roku. Jedynie w tym specyficznym dniu, gdy wewnętrzne hamulce puszczają. Przestają się liczyć kalorie, tłuszcze, cukry i wszelkie inne zdrowotne niedogodności. Liczy się tylko ten niepowtarzalny smak, odczucie ciepła i świeżości, wewnętrzny błogostan i zachwyt, a na końcu kulinarne zadowolenie. Oczywiście odnotowujemy dialog wewnętrzny, dyskurs z samym sobą w zakresie nieprzekraczalnej liczby spożywanych pączków. Zazwyczaj kończy się tym, że sięgamy po nie dopóki jeszcze są. Praktycznie “wchodzą” wszystkie, jakie są. Jakoś szybko znikają pomimo rodzących się wewnętrznych zastrzeżeń i wyrzutów sumienia. Widocznie inaczej się nie da. Taka jest tradycja. Tłusty Czwartek to Tłusty Czwartek. Pączek obowiązkiem jest. Rozkosz smaku. Upojenie zapachem. Niebo w ustach. Pożądanie kolejnego, równie smacznego. Taka jest pączkowa rzeczywistość. Święto to święto. Najwyżej jutro przeprowadzimy samokrytykę i zastosujemy stosowną dietę, czyli odchudzanie. Najgorzej, gdy jutro ocaleją jeszcze nieskonsumowane wcześniej pączki. Wówczas okres kulinarnego ograniczenia trzeba przenieść na później. Ale póki co nie ma się co martwić na zapas. Jedzmy pączki, dzisiaj jest Tłusty Czwartek i cieszmy się chwilą. Wszak kolejna taka okazja dopiero za rok.
P.S. Patrz wpis z 2019 roku: Tłusty czwartek
Leave a Reply