Kierunek Wiedeń
Wiedeń ponownie. Poprzednio w kwietniu 2025. Pozostał niedosyt. Zabrakło czasu na Muzeum Leonardów, Albertinę, Muzeum Historii Naturalnej i odwiedzenie jeszcze wielu innych uroczych miejsc. Pewnie i podczas najbliższego, pięciodniowego wyjazdu nie da się wszystkiego zobaczyć. Wszak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale nie ma co czekać, trzeba jechać. Do Wiednia nie jest daleko. Tylko poranny pociąg o 5.30 to trochę przesada…. Ale cóż robić. Jak się dojedzie, będzie więcej czasu na zwiedzanie. Najważniejsze jednak to chyba pozostawienie krajowych spraw na boku lub z tyłu głowy. Należy się przerwa od wdychania pomysłów i decyzji średnio mądrych lub zwyczajnie głupich. Wyjazd to forma oderwania się od realiów jakże nieciekawej często rzeczywistości. Nie tylko krajowej, ale i międzynarodowej. Nie ma dopływu tzw. “świeżych” informacji, ogłupiającej propagandy czy innych przejawów zbiorowej i indywidualnej paskudności. W zamian – dużo piękna, uroku, zachwytu i zanurzenia w estetyce codzienności. Na pewno Wiedeń i jego rozliczne atrakcje przyczyniają się nie tylko pozytywnie dla kondycji ducha, ale także, tak ogólnie, dla zdrowotności.
P.S. Patrz poprzednie wpisy z kwietnia 2025: Do Wiednia, Wiedeń oszałamiający, Wiedeń Sisi.
Leave a Reply