Kryteria wyboru

Tak jesteśmy skonstruowani. Ciągle musimy wybierać. Od najprostszych spraw, po bardzo istotne. Na którą godzinę nastawić budzik? W co się ubrać? Czy wziąć parasol? Jak dojechać? Gdzie spędzić urlop? Z kim się spotkać? Codzienność, której nie da się uniknąć. Jednak żyjąc w rozmaitych społecznościach powinniśmy podejmować decyzje regulujące wzajemne relacje. Wspólnota Mieszkaniowa, Samorząd Terytorialny, Związki Zawodowe, Stowarzyszenia czy też “Najwyższe Władze Polityczne”. Wszędzie powinniśmy zaistnieć, oddać głos, dokonać wyboru. Najlepiej, jeśli jest to świadomy, przemyślany akt wynikający z głębokiego przekonania o jego słuszności. Jeśli tak nie jest, to później możemy mieć pretensje tylko do siebie. Dokonując wyboru zazwyczaj posługujemy się określonymi kryteriami. Niekiedy bardzo prostymi i typowo osobistymi. Co ja z tego będę miał? Co mogę zyskać, a co mogę stracić? Jaka jest dla mnie najkorzystniejsza oferta? Jeśli większość tak czyni, to społeczeństwo w swej masie ma problem. Decydują nie obiektywne kryteria wsparte prawdą i racjonalnymi przekonaniami, ale indywidualne interesy wyzwalające populistyczne reakcje najrozmaitszych kandydatów na wysokie stanowiska czy ważne urzędy. Zaczyna się festiwal obietnic, które co do swej istoty i skali nie mogą być spełnione. Chodzi o to, że głupi największą głupotę kupi. Pazerność przesłania zdrowy rozsądek nie mówiąc o jakiejkolwiek racjonalności. Na tym żerują wszelkiej maści sprytni politycy. Ktoś ze “starej gwardii” opozycji solidarnościowej powiedział, że wybrani już decydenci – reprezentanci narodu – najwyżej po tygodniu zapominają o swoich wyborcach i składanych im obietnicach. Przychodzi upragniony czas na zadbanie o własne interesy. Pozostałe kwestie są mało ważne. Najważniejsze, że “teraz My”. My się liczymy i zaspakajamy przede wszystkim własne potrzeby. Tak to leci kabarecik. Do kolejnych wyborów. Jeśli społeczeństwo z czasem nabiera rozumu i zaczyna stosować racjonalne kryteria wyboru, “wymiata” politycznych spryciarzy i zabezpiecza sobie samym i potomnym lepszy los, fajniejszą przyszłość. Innymi słowy: najważniejsze są kryteria wyboru. Nie warto łaszczyć się na puste obietnice.

P.S. Patrz wcześniejsze wpisy: Populizm, Spirala populizmu, Wyścig populizmu, Polski galimatias, Zmiana pokoleniowa, Mniejsze zło, Konkursowa farsa, Balcerowicz musi wrócić.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*