Grenlandia 2026
Od pewnego czasu temat “trendy”. Wystarczyło intensywne zainteresowanie Prezydenta USA. Zapragnął Grenlandii w granicach Stanów Zjednoczonych. Chce się na trwałe zapisać w historii swojego kraju i świata. Sprawa pulsuje od pewnego czasu, ale po spotkaniu w Davos można rzec nieco więcej, niż że jest to kolejna fantasmagoria Przywódcy Imperium. W zasadzie trudno zrozumieć, jak terytorium przynależące do państwa NATO może zostać przejęte w drodze militarnej przez innego członka tegoż wojskowego sojuszu. W Davos okazało się, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom Prezydenta Trumpa nie dojdzie do siłowego przejęcia największej wyspy na naszej planecie. Ale to tylko kolejna deklaracja. Nie ma pewności, że za pewien czas znowu nie pojawi się kwestia siłowego przejęcia Grenlandii przez USA. Wnioski? Europa musi przemyśleć siebie i swoje własne możliwości ekonomiczne, polityczne i militarne. Dalsze zainteresowanie Europą nie jest pewne. Podstawowa opcja USA przesuwa się do Azji. Aktualne zawirowania polityczne i niekiedy dziwaczne idee to nie tylko pomysły Prezydenta USA. Azja rośnie. Chiny i Indie. To już są wielkie potęgi. W tych warunkach Europa musi przygotować się do samowystarczalności bądź poszukania innych sojuszników. Warto pomyśleć o alternatywie w przypadku rozpadu więzi z USA. O nowym sojuszniku lub sojusznikach. Warto pomyśleć o alternatywie. Póki jeszcze czas.
Leave a Reply