Weto wiatrakowe
Nowy Prezydent działa. Przedstawione do podpisu ustawy podpisuje, ale i wetuje. Niestety, prąd ma być w Polsce nadal drogi. Bardzo drogi w porównaniu do krajów, które wykorzystują OZE. Lata lecą, dziesiątki lat przemijają, a w Polsce ma dominować węgiel. Co za myślenie. Jest rok 2025. Od “zawsze” dopłacamy za nasze ciężko wypracowane pieniądze do wydobycia węgla. Jest go coraz mniej i jest trudno dostępny. Tymczasem wciąż dominuje myślenie jak za czasów Pierwszego Sekretarza PZPR Edwarda Gierka. Węgiel jest najważniejszy. Drogi i zanieczyszczający środowisko. Istna paranoja. Taka “strategia” to hamulec rozwoju polskiej gospodarki. Tylko w 2025 roku planuje się dopłaty do wydobycia węgla na poziomie 9 mld zł. Po co nam to? Dlaczego Polska sama sobie szkodzi? Może dla tego, że w niektórych kręgach władzy modna jest krytyka polityki europejskiej. Zielony ład jest zły, bo forsowany przez UE. Lepiej truć środowisko naturalne i wyrzucać pieniądze “w błoto”, niż rozwijać nowoczesne technologie pozwalające na pozyskanie taniego i ekologicznego prądu. Stąd konieczna była liberalizacja prawa umożliwiająca powszechniejsze stawianie nowych wiatraków. Ale skoro mamy węgla ponoć na 200 lat, to po co cokolwiek zmieniać? Niech będzie tak, jak za czasów Edwarda Gierka, za “socjalizmu”. Trudno to wszystko pojąć. W jaki sposób tak absurdalne myślenie może nie tylko przebić się do społecznej świadomości, ale zdominować tak ważny ośrodek decyzyjny państwa, jakim jest instytucja Prezydenta RP. Gdzie my żyjemy? Dlaczego tak się dzieje? Czy jest jakieś rozsądne wyjście w sytuacji bez wyjścia? Co zrobić, by wejść na tory racjonalnego myślenia? Tani, ekologiczny prąd jest nam bardzo, bardzo potrzebny.
P.S. Patrz poprzednie wpisy: Strategia energetyczna, Cena prądu, Klimat polityczny, Blokada wiatraków, Atom i OZE, Atom i wiatraki, Energetyka 2022, Smog plus, Sukces OZE.
Leave a Reply