Prima aprilis 2026
Narobiło się. W świecie i w Polsce. Na szczęście funkcjonuje ogólne zalecenie: nie przejmować się sprawami, na które nie ma się wpływu. Lepszemu samopoczuciu zdecydowanie pomaga Prima aprilis. Dlatego jest całkiem fajnie. Nie ma wojen. Rosja pogodzona z Ukrainą. Z całego świata i z Polski ciągną inwestorzy w celu naprawy szkód wojennych. Ukraińscy migranci masowo wracają do swojego kraju. Na bliskim wschodzie panuje pokój. Samoloty rozwożące pasażerów wróciły do Dubaju. Prężnie działa turystyka. Ludzie z całego świata odwiedzają Iran podziwiając zabytki i kulturę starożytnej Persji. Ropa i gaz tanie, jak nigdy. Przez cieśninę Ormuz swobodnie płyną statki wypełnione wszelakimi dobrami lub turystami. Uśmiechnięci światowi przywódcy składają wzajemnie wizyty nie szczędząc sobie komplementów. Grenlandia zyskała powszechną międzynarodową akceptację i nie obawia się o swoją przyszłość. Kuba i Wenezuela odradzają się ekonomicznie i wracają na łono wolnych i demokratycznych państw świata. Korea Północna łączy się z Koreą Południową. Następuje radosne otwarcie granic i masowe, swobodne przemieszczanie się ludności. W Polsce zniknęły animozje polityczne. Zapanował trwały konsensus w zakresie spraw fundamentalnych dla funkcjonowania państwa. Stabilny system sprawiedliwości gwarantuje prawa obywatelom. Jest zgoda na sposób finansowania inwestycji obronnych. Nie ma zagrożenia finansów publicznych i stabilności pieniądza narodowego. Znaleziono sposób na poprawę demografii i funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. Wdrożono w życie rozwiązania mające na celu radykalną poprawę stanu środowiska naturalnego. Zielony ład stał się realnością dnia codziennego. Uśmiechnięci obywatele z ufnością oczekują kolejnych, światłych decyzji swoich politycznych przedstawicieli. Prawda, że Prima aprilis to sympatyczny wynalazek? Żeby tak mógł być codziennie. Kształtować obraz ziemi. Tej ziemi.
Leave a Reply