Giełdowe zawirowania

Giełda to miejsce, gdzie spotykają się inwestorzy z podmiotami, które potrzebują finansowania. Rynek kapitałowy sprzyja rozwojowi przedsiębiorstw. Stanowi także miejsce dla rozmaitych większych i mniejszych inwestorów pragnących zabezpieczyć i pomnożyć swoje oszczędności. Z rynku kapitałowego korzystają fundusze inwestycyjne oraz emerytalne. Im silniejszy rynek kapitałowy, tym większa szansa na pozyskanie odpowiedniego finansowania. Zdarza się jednak, że swoje trzy grosze dorzuca państwo. Decydenci /politycy/ swoimi decyzjami zakłócają procesy rynkowe. Doprowadzają do sytuacji, gdy inwestycje giełdowe przypominają kasyno gry. Co zrobi państwo? Co wykombinują politycy? Kto ma intuicję albo lepiej: informacje, ten wygrywa. Pierwszy przykład – OFE. Działanie władzy trwale osłabiło możliwości finansowania przedsiębiorstw poprzez giełdę. Fundusze emerytalne były prawnie zobligowane do inwestowania środków w przedsiębiorstwa obecne na polskiej giełdzie. Państwo tak zadziałało, że pozbawiło rynek finansowy środków finansowych. Jednocześnie zezwolono, by ich resztki zasilały przedsięwzięcia zagraniczne. Drugi przykład – decyzja państwa przyznająca pewnej grupie społecznej /frankowicze/ przywileju w postaci przewalutowania zaciągniętych kredytów. W efekcie musiały obniżyć się notowania banków. Tym samym tracą wszyscy inwestorzy posiadający ich akcje. Nie tylko wielcy, ale także drobni. Również fundusze emerytalne. Trzeci przykład – przedsiębiorstwa energetyczne. W efekcie przymuszania przez państwo do zakupu kopalni lub uczestniczenia w aranżowaniu nowego ładu organizacyjnego Kompanii Węglowej notowane na giełdzie zyskowne firmy energetyczne tracą cenę. Rynek zdaje sobie sprawę, że ich wartość musi maleć, o ile przyjmą „na garnuszek” nieefektywne kopalnie. Gdzie państwo działa, tam się wióry sypią. Stowarzyszenie Indywidualnych Inwestorów zamierza pozwać odpowiednie instytucje państwa w celu uzyskania stosowych odszkodowań. Poziom notowań indeksów giełdowych od 2011 roku obniżył się do sierpnia 2015r do 78% pomimo odnotowanego wzrostu PKB. W tym samym czasie indeksy giełdowe w Niemczech wzrosły do poziomu 156,5% pomimo niższego wzrostu PKB. Ale tam nikt nie działa wbrew interesom przedsiębiorstw i gospodarki. Nie ma tradycji dominacji polityki nad ekonomią bądź interesów partii nad potrzebami obywateli.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*