Dębkowe szanty

Tradycja. Bardzo sympatyczna. Od lat, chociaż raz w sezonie. Podczas pobytu. Szanty. Na wybrzeżu. W Dębkach. Z czasem można się osłuchać. Przez wiele lat w Kubryku, którego już nie ma. Ostatnio w Mohito. Zawsze pełno. Wszystkie roczniki. Wiek bez znaczenia. Muzyczna nisza entuzjastów. Bardzo często sezonowa, wakacyjna. Czego się słucha?

„Kiedy rum zaszumi w głowie, cały świat nabiera treści, wtedy chętniej słucha człowiek morskich opowieści. Pływał raz marynarz, który żywił się wyłącznie pieprzem, sypał pieprz do konfitury i do zupy mlecznej. Hej, ha! Kolejkę nalej! Hej, ha! Kielichy wznieśmy! To zrobi doskonale morskim opowieściom/…/Kiedy szliśmy przez Pacyfik, way-hey, roluj go! Zwiało nam z pokładu skrzynki pełne śledzia i sardynki, kosze krabów, beczkę sera, kalesony oficera, sieć jeżowców, jedną żabę, kapitańską zmyło babę, beczki rumu nam nie zwiało – pół załogi ją trzymało. Hej, znowu zmyło coś, zniknął w morzu jakiś gość, hej policz który tam, jaki znowu zmyło kram /…/ Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny, żegnajcie nam dziś marzenia ze snów, ku brzegom angielskim już ruszać nam pora, lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów. I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny, w noc ciemną i złą nam będzie się śnił, leniwie popłyną znów rejsów godziny, wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił/…/ Cztery piwka na stół, w popielniczkę pet, jakąś damę roześmianą król przytuli wnet, gdzie między palcami wolno płynie czas, czwarta ręka króla bije as /…/Gdzie ta keja, przy niej ten jacht, gdzie ta koja wymarzona w snach, gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat, gdzie ta brama na szeroki świat /…/ Znów bijatyka, znów bijatyka, bijatyka cały dzień, i porąbany dzień, i porąbany łeb, razem bracia, aż po zmierzch /…/”

Przynajmniej przy szantach nie odczuwa się, że Polacy to naród ponury. Zdecydowanie radosny, wesoły, aktywny, spontaniczny, wspólnotowy. Także inne nienajlepsze cechy jakby nieistotne bądź przynajmniej czasowo ukryte. Chociażby na wakacje. Może na kilka godzin. Forma terapii. Odreagowanie. Dobra tradycja. Niech się utrzymuje.

P.S. Pomimo wieloletniego osłuchiwania się treść niedokładnie zapamiętana. Bardzo dziękuję K.R. za korepetycje i pomoc.

Posted in Uncategorized

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Blue Captcha Image Refresh

*